czwartek, 15 maja 2014

Rozdział 1

*Studio
- Widziałaś Leona? - Pytałam się wszystkich po kolei, aż w końcu jakaś dziewczyna powiedziała mi gdzie jest.
Dziewczyna zaprowadziła mnie do sali z śpiewem. Zastałam Leóna z Camillą. Camilla to od niedawna mój wróg. Kiedyś była moją przyjaciółką. Fajna taka przyjaciółka która kradnie ci chłopaków co nie?
- Co wy tu robicie? - Zapytałam poważnie. León zrobił jakąś kwaśną minę.


- Camilla chciała żebym pomógł jej przynieść tu instrumenty. - Wybrnął.
- Dobrze ale mieliśmy iść na lunch.
- Dobrze już chodźmy.
Wyszliśmy z Studio i skierowaliśmy się w stronę kawiarni.
- Co to miało znaczyć w Studio ?
- Ale co?
- No z Camillą. Chyba pamiętasz jakie mieliśmy z nią akcję ? Przez nią prawe rozwalił się nasz cały związek.
- Wiem ale ja tylko pomagałem.
- Tylko ?
- Tak. Pamiętaj kocham tylko ciebię. Pamiętasz? Razem, na zawsze?
- Jak mogłabym zapomnieć. - Przytuliliśmy się i weszliśmy do kawiarni.
- To co ? Ja pójdę kupić nam soki.
- Dobrze.
Poszłam. Do Leona zadzwonił telefon. Wiem. Jestem wścipska ale musiałam dowiedzieć się z kim gada. Z rozmów wynikało że gada on z Camillą.
- Z kim gadałeś?
- Z nikim. Nie wiem o co Ci chodzi.
- To teraz zaczynasz mnie okłamywać? Wiem że gadałeś z Camillą! - Zabrałam torebkę i wyszłam z kawiarni.
--------------------------------------------------------------------
Witam. To jest blog na którym będę pisała o Leoncescie. To jest moja ulubiona para w Violettcie.
Zapraszam do czytania i komentowania :)
PS. Ten rozdział dedykuję Mojej koleżance Wiktorii  :D

Dobi

Prolog

Cześć.
Jestem Francesca, ale przyjaciele wołają na mnie Fran. Mam 17 lat. Ogółem prowadzę szczęśliwe życie. Mam najlepszą przyjaciółkę Camillę, chłopaka Leona. Tylko nie rodziców przy sobię. Rodzice są w moim rodzinnym kraju Włoszech, lecz ja wyprowadziłam się do Buenos Aires razem z dorosłym bratem żeby chodzić do Studio 21. Z dnia na dzień wszystko się u mnie sypało.